Graniczna wita w Białej Podlaskiej
A teraz coś z zupełnie innej beczki Fotorelacja Z Białej Podlaskiej

Graniczna wita w Białej Podlaskiej

Wszystkie miejscowości zazwyczaj prestiżowo traktują wjazdy do miasta. Biała Podlaska dość nie typowo podeszła do tematu. Na jednej z ulic przyjezdnych witają setki śmieci a w związku z planowanym zamknięciem przejazdu na Lubelskiej ruch na tej ulicy może się zwiększyć i przybyć witanych.

Rolę dość nietypowego “witacza” wzięła na siebie ulica Graniczna w Białej Podlaskiej na której mieszkańców i przyjezdnych witają/żegnają setki śmieci. Nie chcę uogólniać, ale są to śmieci zazwyczaj “zgubione” przez “odpoczywających” na poboczu. Może kosze na śmieci byłyby dobrym rozwiązaniem?

Swego czasu, za prezydentury Andrzeja Czapskiego, funkcjonował na ul. Lubelskiej kontener na śmieci  jednak z uwagi, że wykorzystywany był przez mieszkańców gminy, kontener postanowiono zabrać. Oszczędność dość pozorna, bowiem jak można się domyśleć śmieci zaczęły lądować w lesie lub w przydrożnych rowach. Ta mentalność jak widać nadal pokutuje, A. Czapski został dyrektorem finansowym w komunalnej spółce Wod-Kan. Jak podkreślają niektórzy “za bezinteresowne poparcie” w wyborach samorządowych, ale to zwykli złośliwcy są.

Może teraz, gdzie tak dobrze się układa współpraca miasta i gminy Biała Podlaska, powrócić do pomysłu wspólnego “kosza na śmieci”.  Ta część miasta jest wyjątkowo zaniedbana przez miasto. Na osiedlach na południe od torów nie ma żadnej miejskiej instytucji. Nie ma miejskich ławek, koszy na śmieci – poza przystankami, nie ma słupów ogłoszeniowych. Stan niektórych tzw. ulic jak za króla Ćwieczka – przykład “ulicy” Mieszczańskiej:

a mieszkańcom wypisywane są mandaty za chodzenie po jezdni, bowiem po chodnikach – oczywiście jeśli jest chodnik – nie da się chodzić, zwłaszcza rodzicom z wózkiem. W innych częściach miasta budowane są ścieżki rowerowe, przejścia za 100 tys. zł czy park wodny za 3,5 mln zł + siłowania, co prawda już rdzewiejąca ale jednak. Kosz na śmieci nie byłby zapewne zbyt dużym kosztem a zawsze to jakaś miejska inwestycja poza gruzbetonem – Gruzobeton i destrukt asfaltowy kontra trylinka i nowy asfalt.

Jak wygląda ulica Graniczna możecie zobaczyć na filmiku i zdjęciach. Zaznaczyć należy, że ani fotki ani film nie oddają całego “uroku”. Obserwacje naoczne będą o wiele lepsze. Do ulicy Granicznej najlepiej dojechać “ulicą” Robotniczą, jej stan będzie dobrym wstępem.

Polub nas i obserwuj:
Rafał Kozak
Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie? Nie, poznajemy ich po tym jak reagują na Twój sukces.
https://www.bialskieforum.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.