Różanka nad Bugiem
Różanka jest to wieś w województwie lubelskim oddalona o 75 km od Białej Podlaskiej.

Udajemy się do położonej malowniczo nad Bugiem wsi Różanki, w której niegdyś znajdował się okazały pałac należący do właścicieli dóbr włodawskich. Tym razem nadkładamy kilka kilometrów po to, aby wjechać do wsi od strony południowej podobnie jak to uczynił blisko 100 lat temu podczas swej wojennej podróży do Różanki August Krasicki, którą to opisał w „Dzienniku z kampanii rosyjskiej 1914-1916”.
Po minięciu zabudowań po dawnym folwarku docieramy do alejki wysadzanej kasztanowcami, z której można dostrzec znajdujące się na terenie parku budynki. Zarówno park jak i rezydencja Zamoyskich, po której dzisiaj pozostały tylko fragmenty piwnic nad tarasami była szczelnie ogrodzona ceglanym murem, który ciągnął się aż do samej rzeki Bug.
Różanka leżąca na pograniczu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego wchodziła w skład tzw: dóbr włodawskich, których właścicielami było wiele możnych rodów takich jak: Sunguszkowie, Leszczyńscy, Pociejowie, Flemmingowie, Czartoryscy i Zamoyscy.
Pierwszym właścicielem dóbr włodawskich, który osiadał na tych ziemiach był Rafał Leszczyński, który to wybudował sobie obszerny drewniany dwór w Suszynie, folwarku pod samą Włodawą.
30 lipca 1693 roku Włodawę i Orchówek kupuje Ludwik Konstanty Pociej za 400,000 złotych ówczesnych od Rafała Leszczyńskiego i jego żony Anny Katarzyny Jabłonowskiej.
To właśnie Ludwik Pociej wybudował w Różance na wysokim brzegu nad rzeką Bug pałac w stylu włoskim. Jak podaje „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich”. „Gmach ten w stylu włoskim spoczywał na wielkich dwupiętrowych piwnicach. Dół zawierał 24 pokoi sklepionych. Wspaniała sala, przez dwa piętra sięgająca, zajmowała środek gmachu. Od strony rzeki ciągnął się ganek 40 łokci długi a 5 szeroki, na marmurowych arkadach wsparty. Odrzwia i kominki wszystkie były też z marmuru. Nad dachem wznosiła się miedziana, pozłacana brama z herbem Pociejów”. (W tekście zachowano oryginalną pisownię.)
Po przejechaniu przez bramę kierujemy się na całkiem spory parking samochodowy zlokalizowany w pobliżu kościoła parafialnego pw. św. Augustyna wzniesionego w latach 1908-1913 ufundowanego przez Zamoyskich.
August Krasicki w „Dziennik z kampanii rosyjskiej 1914-1916”, w dniu 21 VIII 1915 roku podczas swojego pobytu w Różance zanotował:
„Rano obchodzę z p. administratorem ruiny pałacu. W piwnicach dolnych zamurowane są wina i różne drogocenne rzeczy. Niestety Niemcy robią poszukiwania w piwnicach i jest obawa, że to odnajdą. Pałac zgorzał doszczętnie, od góry do dołu. Spaliło się całe wewnętrzne urządzenie i także książki gospodarskie z kancelarii są zniesione. Oglądam następnie kościół nowy, który otrzymał kilka granatów, w ścianie jest duża dziura i filar obok fasady wyszczerbiony. Dachówek dużo potłuczonych. Część wsi koło kościoła wraz z cerkwią spalona”. (W tekście zachowano oryginalną pisownię.)
Widoczny przed kościołem głaz z tablicą pamiątkową ufundowany z okazji 500-lecia założenia Różanki. Niecały kilometr dalej w kierunku północno-zachodnim znajduje się cmentarz, na który również odnajdziemy ślady przeszłości tych ziem w postaci unickich nagrobków.
Mimo nadciągających ciemnych burzowych chmur kierujemy się wzdłuż zachowanego muru ogradzającego dawną rezydencję nad rzekę Bug.
Różanka podobnie jak wiele innych miejscowości posiada wiele legend związanych z dawnymi właścicielami tych włości jedną z takich legend związaną z wybudowaniem pałacu w Różance opisał Antoni Wieniarski, która została opublikowana w 1860 roku na łamach pisma pt: „BIBLIOTEKA WARSZAWSKA” w artykule pt: „WŁODAWA I RÓŻANKA”. Według której pałac w Różance miał zostać wybudowany przez cara Piotra Wielkiego dla Pocieja, gdy ten zobaczył jego skromny drewniany dwór w Suszynie.
„Jak powiada legenda, odwiedził Piotr Wielki, Pocieja (I) i zdziwił się niezmiernie, że jeden z najpierwszych dygnitarzy polskich tak licho mieszkał. Nie wspominając nic o swoim zamiarze, zaprosił Pocieja z sobą do stolicy, a wysłał budowniczych, aby z jak największym pośpiechem w miejscu, jakie obiorą za najstosowniejsze, wystawili wspaniały pałac, nieszczędząc kosztów, aby tylko dzieło odpowiadało, wspaniałości dawcy i z największym pośpiechem było wykonane.
O dobrą milę od miasta Włodawy znajdowała się wieś Różanka w ślicznem położeniu nad brzegiem rzeki Buga rzucona. Domyśleć się należy, że sam Piotr W. wskazał to miejsce, gdyż w całych dobrach włodawskich niema innego, któryby pięknością położenia odpowiadało Różance.
Pod różnemi pozorami miał zatrzymywać Piotr W. Pocieja u siebie, aż do czasu otrzymania raportu, że pałac jest skończony, co podobno rok cały wyniosło. Potém zabrał go z sobą i znów skierował drogą na Włodawę. Czy Pociej rzeczywiście nie wiedział o niespodziance, czy udawał, dość że wieść niesie, iż z największém podziwianiem ujrzał Różankę przekształconą jakby czarodziejskiém skinieniem w najwspanialsze siedlisko”. (W tekście zachowano oryginalną pisownię.)
Inną ciekawostką związaną z osobą Ludwika Pocieja jest okres, kiedy na pieniądzach obok herbu były bite litery L. P. (Ludwik Pociej). Jednakże duma Ludwika Pocieja z tego faktu została zapewne szybko umniejszona, gdy zdarzyło mu się usłyszeć jak te znaki odczytuje prosty lud: „ludzki płacz”.
Podczas wielkiego pożaru w dniu 6 września 1836 r. niemal doszczętnie spłonął pałac w Różance, jednakże został on odbudowany przez ówczesnego właściciela hr. Augusta Zamoyskiego i przywrócony do dawnej świetności. W trakcie odbudowy również został powiększony ogród przy pałac, którego zaprojektowaniem zajął się specjalnie sprowadzony ze Szwajcarii ogrodnik, który posadził wiele gatunków drzew, ale a przede wszystkim róże, które miały godnie reprezentować nazwę Różanki.
Prawdziwą zagładę dla pałacu w Różance przyniosły działania wojenne w 1915 roku, po których to pałacu już nigdy nie odbudowano. Jak to zanotował August Krasicki w swoim „Dziennik z kampanii rosyjskiej 1914-1916”, „Pałac spalił się 14-ego. Przed samym wycofaniem się Moskale podpalili budynki, wysadzili gorzelnię, ale pałac administrator uratował. W niedzielę wkroczyły tu patrole niemieckie i wtedy zaczęli Moskale bombardować Różankę, a specjalnie pałac, który od granatów zapalił się i doszczętnie spłonął”. (W tekście zachowano oryginalną pisownię.)
Nam podczas pobytu w Różance zabrakło czasu na zrobienie zdjęć pozostałości po dawnym pałacu, jakimi są mury dawnych piętrowych piwnic. Trochę z żalem opuszczamy Różankę, w której dla zabytkowych budowli przyszłości wcale nie rysuje się różowo, gdyż na uratowanie ich również powoli kończy się czas.
Źródła:
– Wykorzystano fragment mapy z „Atlasu historycznego Rzeczypospolitej Polskiej Epoka Przełomu z wieku XVI-go na XVII-sty.” Wydany z zasiłkiem Akademii Umiejętności w Krakowie 1899-1904 r.
-„Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich”. Wydany pod Redakcyą Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego, Władysława Walewskiego, wyd. 1880 r.
– BIBLIOTEKA WARSZAWSKA. PISMO POŚWIĘCONE NAUKOM, SZTUKOM I PRZEMYSŁOWI. 1860. Tom trzeci. NOWÉJ SERYI TOM XI. WYD. 1860 r. artykuł w dziale ROZMAITOŚCI. pt: „WŁODAWA I RÓŻANKA”.
– August Krasicki „Dziennik z kampanii rosyjskiej 1914-1916”.
-Własne ustalenia i obserwacje.
(opis oraz zdjęcia pochodzą z 2014 r. – przyp. redakcji)
Źródło: Szeroki Trakt


















































































