Pomnik upamiętniający bitwę pod Terespolem w 1794 roku
Polatycze jest to wieś w województwie lubelskim oddalona o 35 km od Białej Podlaskiej. Udajemy się do Polatycz gdzie w szczerym polu z dala od ludzkich siedzib stoi pomnik. Nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie fakt, iż nie prowadzi do niego żadna droga czy choćby jakakolwiek najmniejsza ścieżka a dotrzeć do niego można tylko tzw: „miedzą”. Zważywszy, że pomnik został wybudowany przez „Moskali”, czyli przez dawnego rosyjskiego zaborcę na pamiątkę wspaniałego odniesionego zwycięstwa nad Polakami i ku chwale poległych w bitwie, a także ku chwale dowodzącego zwycięskimi wojskami czyni z tego miejsca jeszcze większą ciekawostkę.
W dzisiejszej wirtualnej podróży postaram się opowiedzieć historię pomnika i stoczonej tu bitwy. Przy czym od razu muszę zaznaczyć, że podczas zbierania informacji na temat pomnika w wielu publikacjach natrafiłem na kilka błędnych informacji, które postaram się przedstawić tu i oczywiście jak zawsze poprzeć dowodami.
Na początek dzisiejszej opowieści podam kilka wskazówek dotyczących dojazdu dla tych, którzy nie znają terenu a chcieliby zobaczyć pomnik na własne oczy. Jedziemy trasą DK-2 z Białej Podlaskiej w kierunku wschodnim omijając Terespol, czyli w kierunku przejścia granicznego. Po minięciu wiaduktu zwalniamy, aby nie pominąć zjazdu znajdującego się zaraz za gęsto porastającymi pobocze krzakami. Gdy znajdziemy się na zjeździe musimy przejechać jeszcze około 300 metrów asfaltową drogą biegnącą równolegle do trasy DK-2 w kierunku wschodnim. Dotrzemy w ten sposób do wąskiego pasa dość gęsto rosnących krzaków pomiędzy polami, jako dodatkowy element identyfikacyjny dodam, że nad pasem krzaków biegnie linia energetyczna, którą na pewno zauważycie. Idąc wzdłuż tych krzaków około 250 metrów w kierunku południowym dotrzecie do pomnika.
W północnej i południowej niszy znajdował się wykaz poległych wraz z inskrypcją nagrobną gen. Aleksandra Suworowa.
Wszystkie napisy w języku rosyjskim zostały usunięte w 1918 roku.
Teraz przejdziemy do najczęściej powielanego w wielu publikacjach błędu, czyli wyrytego na pomniku napisu w języku polskim. Został on umieszczony w latach dwudziestych XX wieku, a nie jak to błędnie podaje wiele współczesnych publikacji po II wojnie światowej.
Aby wykazać ten błąd posłużę się krótkim cytatem z książki Bolesława Górnego pt: „Monografia Powiatu Bialskiego Województwa Lubelskiego”, wydanej w 1939 roku. Gdzie na stronie 276 czytamy: „Na terenie gminy w Polatyczach znajduje się pomnik, wzniesiony przez Moskali na miejscu bitwy generała Suworowa z generałem polskim Sierakowskim. Napis obecny na pomniku głosi: „Żołnierzom armii polskiej i rosyjskiej poległym w bitwie pod Terespolem w roku 1794”. (w tekście zachowano oryginalną pisownię).
15 września z Brześcia wyruszył gen. Karol Józef Sierakowski na czele swojego korpusu liczącego około 4000 tysiące ludzi i 26 dział, do Kobrynia na spotkanie wojskom rosyjskim myśląc, że ma do czynienia z małym oddziałem. W Kobryniu od zwiadowców dowiaduje się, że jest to korpus gen. Suworowa liczący 18 000 ludzi i 60 dział. Wobec czego cofa się do Krupczyc, oddalonych o 5 mil od Brześcia zajmując silne pozycje na wyższym brzegu rzeki, umacniając je dodatkowo szańcem, dzięki czemu zyskał przewagę w prowadzeniu ognia do nieprzyjaciela.
Posłużę się tu cytatem z książki pt: „Pamiętnik Filipa Lichockiego Prezydenta Miasta Krakowa z roku 1794”. Wydanej w 1862 roku. W której to autor pod tekstem nie omieszkał sporządzić wielu cennych uwag dotyczących konkretnych zdarzeń min: o okrucieństwie gen. Suworowa w stosunku do ludności cywilnej jak również o tym, że usiłowano wybielić gen. Sierakowskiego i winą obarczyć, kogo innego za poniesioną klęskę pod Terespolem.
„Noc jeszcze spokojnie przeszła, wysłany zaś 16 dnia stukonny podjazd ku Kobryniowi, trafił pół mili od Krupczyc na całą Suwarowa w nocy przybyłą, w dolinie ściśniętą i przyczajoną siłę, przez którą tak rozproszonym został, że ledwie kilku stanowiska swego dopadło, wkrótce za nimi i zastępy nieprzyjaciela ukazywać się zaczęły”. (w tekście zachowano oryginalną pisownię).
„Tymczasem około pierwszėj dają znać od zwodzonego mostu pod miastem, (gdzie stał Podpułkownik Fontana), że szum na rzece i w górze i w dole, każe domyślać się o przeprawieniu się niemałych partyi; mimo to*) przez niepojętną niebaczność, nierusza z tak niebezpiecznego miejsca Sierakowski”. (w tekście zachowano oryginalną pisownię).
Gen. Sierakowskiego dopiero na widok Rosjan zarządza odwrót. Tak o tym pisze autor w „Pamiętniku Filipa Lichockiego Prezydenta Miasta Krakowa z roku 1794”: „Tak niebacznie doczekano szóstėj godziny, o której jazda rossyjska na obu pokazała się bokach. Rusza dopiero generał ku Białej. Mała godzina spokojnego przechodu, wprowadziła na Kobylańską groblę. Już jazda przeciwna, w którą był mocny Suwarow, z obu stron się rozciągnęła, zajmując tyle długości, ile Polacy we środku z całemi siłami”. (w tekście zachowano oryginalną pisownię).
Starcie wojsk polskich ze znacznie przeważającymi siłami wroga kończy się całkowitą klęską rozproszeniem korpusu i utratą wszystkich dział.
W „Pamiętniku Filipa Lichockiego Prezydenta Miasta Krakowa z roku 1794”, czytamy „Działa naprzód wysłane od mały liczby kozaków zabrane, a polska kawalerya ucieka haniebnie, i mija tych kozaków, chociażby kilkadziesiąt koni odpędzić ich mogło i część dział uratować”. (w tekście zachowano oryginalną pisownię).
Z placu boju pierzcha jazda narodowa i ucieka do Łosic, gdzie połączyła się z gen. Kniaziewiczem prowadzącym Sierakowskiemu posiłki wysłane przez Kościuszkę. Sierakowski zbiera szczątki swojego korpusu dopiero pod Janowem.
Dla Rosjan gen. Aleksandr Wasiljewicz Suworow był powodem do dumy, dla nas Polaków nazwisko to kojarzy się głównie z rzeziami, jakich dopuszczały się jego wojska na trasach swych przemarszów w tym największej rzezi podczas szturmu Warszawy na ludności Pragi gdzie zostało zamordowanych około 20 tysięcy ludzi. Za szturm Warszawy gen. Suworow został awansowany do stopnia Feldmarszałka, ale już wkrótce, bo w 1797 r. popadł w niełaskę cara, za co został zwolniony z armii i skazany na zsyłkę do Nowogrodzkiej guberni.
gen. Sierakowski ponownie doznał smaku porażki w bitwie pod Maciejowicami w wyniku której trafił wraz z Tadeuszem Kościuszko do rosyjskiej niewoli.
Źródła:
– Bolesław Górny – „Monografia Powiatu Bialskiego Województwa Lubelskiego” wyd.1939 r.
– Katarzyna Kolendo-Korczakowa, Anna Oleńska i Marcin Zgliński. – „Katalog Zabytków Sztuki w Polsce. Województwo Lubelskie. Powiat Biała Podlaska”. Tom VIII, Zeszyt 2. wyd 2006 r.
-Filip Nereusz Lichotki -„Pamiętnik Filipa Lichockiego Prezydenta Miasta Krakowa z roku 1794’. wydanie 1862.
-Bolesław Twardowski – „Wojsko Polskie Kościuszki w roku 1794”. wyd. 1894 r.
– Własne obserwacje i ustalenia.
(opis oraz zdjęcia pochodzą z 2014 r. – przyp. redakcji)
Źródło: Szeroki Trakt












































