Biała ankietowa
Pamiętacie jak obecna „władza” obiecywała konsultacje społeczne i w ogóle demokrację pełną gębą? Pamiętacie, bo przy każdej możliwej okazji o tym przypominam. Nie inaczej będzie i tym razem. „Miasto” postanowiło się zrealizować w tej kwestii. „Konsultacje społeczne” przybrały formę ankiet, papierowych jak i w Internetach.
Zielono mi.
Przeglądając losy naszego miasta natknąłem się na wyniki ankiety „Biała Podlaska – miasto zielonych przemian”. O co chodzi? Jakiej ankiety? Staram się raczej śledzić to co się dzieje w mieście a jednak to gdzieś mi umknęło. Bez nadziei na odpowiedź wysłałem do bialskiego ratusza kilka pytań:
1. W jakim celu została przeprowadzona ankieta?
2. Jakimi kanałami i w jakich periodykach i kiedy ukazały się informacje o przeprowadzanej ankiecie?
3. W jakim okresie możliwe było wypełnienie ankiety?
4. Ile osób wzięło udział i ile ankiet zostało wypełnionych?
5. Czy istniało jakieś zabezpieczenie przed wielokrotnym wypełnianiem ankiety przez tą samą osobę?
6. Czy wyniki ankiety są w jakiś sposób miarodajne?
I tu kolejne zdziwienie: dostałem odpowiedź, jakąś.
Jak wynika z odpowiedzi rzecznik bialskiego ratusza Gabrieli Kuc-Stefaniuk, cel ankiety to nie jakieś tam w kij dmuchał, tylko poważna sprawa analityczna: „…celem przeprowadzenia ankiety było zebranie opinii mieszkańców na temat problemów i potencjałów rozwojowych miasta. Jej wyniki […] zostały wykorzystane przy opracowaniu projektu pt. „Biała Podlaska – miasto zielonych przemian. Budowa i wdrożenie zintegrowanego modelu polityki miejskiej odpowiadającej na współczesne wyzwania środowiskowe” w ramach Programu Rozwój lokalny, finansowanego w ramach III edycji Funduszy norweskich i EOG na lata 2014 – 2021.”
Pomimo tak doniosłego celu i pompowania kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie w tzw. „promocję miasta”, ankieta nie ukazała się w żadnym z finansowanych przez Urząd Miasta periodyków. Z przesłanej odpowiedzi możemy się dowiedzieć, że „Informacje o ankiecie ukazały się na portalu miejskim oraz na profilu Miasta na portalu Facebook.”, jedynie.
Wobec takiego obrotu sprawy nie można było liczyć na dużą frekwencję, a może też taki był cel – spekuluję. Wypełnionych zostało 296 ankiet. Przy czym nie jest to równoznaczne z tym, że tyle osób wypełniło ankietę. Organizatorzy nie zadbali o zabezpieczenia przed wielokrotnym wypełnianiem ankiet. Podyktowane – jak oświadcza rzecznik – to było nie utrudnianiem wypełniania ankiet. Ciekawe.
Na pytanie o miarodajność już chyba z oczywistych względów, nie dostałem odpowiedzi.
Ankietę/ankiety można było wypełniać od 01 do 10 lipca b.r. Gdyby ktoś zechciał zapoznać się z wynikami ankiety to >>> „Biała Podlaska – miasto zielonych przemian”.
Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?
O zdanie mieszkańców postanowiło też zapytać Bialskie Centrum Kultury (BCK). Indagowanie dotyczyło „Kina letniego”, a konkretnie pytano jakie filmy mają być wyświetlone. Do wyboru było 17 propozycji filmowych w 4 kategoriach.
Lud zagłosował. Z wygranych filmów, trzy nie będą wyświetlone na ich miejsce wskoczyły „…inne tytuły z listy rezerwowej wybrane przez pracowników BCK” – jak w odpowiedzi napisał dyrektor BCK Zbigniew Kapela.
Dlaczego nie z kolejnych miejsc?
Może to i zwykłe czepialstwo, ale w takim razie po co to całe zamieszanie z głosowaniem? Bicie piany. Przypomina to działania związane z Budżetem Obywatelskim. Tu coś poróbcie, zamarkujmy, że coś zależy od ludzi, niech sobie napiszą projekty a my zrobimy to co i tak zechcemy, vide boisko przy Szkole Podstawowej nr 3.
Może to i zwykłe czepialstwo ale jak wytłumaczyć dziecku, że filmy na które zagłosowali nie zostaną wyświetlone bo ktoś się zabawił w głosowanie, wręcz zakpił. Punkt w sprawozdaniu można wypełnić ale niesmak pozostał.










