PiS wystartowało z kampanią wyborczą w Białej Podlaskiej
Po Koalicji Obywatelskiej przyszła kolej na inaugurację kampanii wyborczej przez Prawo i Sprawiedliwość. Konwencja odbyła się w sobotę (01.09) na Placu Wolności w Białej Podlaskiej.
Konwencja została zorganizowana z dużym rozmachem, można by się pokusić o stwierdzenie, że w amerykańskim styl. Był i piknik rodzinny, popcorn, swojski bigosik, rozentuzjazmowane „tłumy” z banerami, i tak jak w Ameryce był i senator. Czas przed wystąpieniem polityków umilał – jak zapowiedział spiker – zespół z przesłaniem, o typowo słowiańskiej nazwie „Full Power Spirit”. Jako pierwszy wystąpił kandydat na prezydenta Białej Podlaskiej a i zarazem urzędujący prezydent Dariusz Stefaniuk. W raczej mało porywającym przemówieniu odniósł się do poprzednika Andrzeja Czapskiego, którego rządy miały przyczynić się do zadłużenia i degradacji miasta pod każdym względem – ocenił. Jako sukcesy urzędujący prezydent wymienił budowę stadionu i ścieżek rowerowych, zmniejszenie bezrobocia i zadłużenia, utworzenie strefy ekonomicznej na lotnisku, pozyskiwanie środków unijnych.
Ze wsparciem dla kandydata PiS z samej stolicy przyjechał wiceminister sprawiedliwości a także kandydat na prezydenta Warszawy – Patryk Jaki. Podczas spotkania Jakiego z uczestnikami wiecu zdarzył się incydent, który chyba można rozpatrywać w kategorii cudu na Placu Wolności, bowiem jednej z uczestniczek kula ortopedyczna stał się zbyteczna, przynajmniej na moment.
Zorganizowanie konwencji w „amerykańskim stylu” spowodowało przerost formy nad treścią. Dodatkowe chwyty „pijar” jak postawienie sceny – obitej wykładziną – na środku placu a tym samym spotęgowanie „tłumu” zrobiło odwrotny efekt bowiem jeszcze bardziej uwydatniło to pustą przestrzeń za sceną, a „tłum” zdominowały dmuchańce. Przy haśle wyborczym to chyba naprawdę ktoś zaspał: „Biała na plusie” – graficznie wyjdzie to tak jakby na naszym mieście postawiono już krzyżyk.
Konwencji towarzyszyły szczególne środki ostrożności. Plac został ogrodzony barierkami, wolne pozostawiono jedynie „mniejsze pół”, które i tak wypełniły dmuchańce, służby porządkowe, służby mundurowe z „emkami” i bez, tajne i mniej tajne. Nie pozostaje nic innego jak postawienie znaku zapytania. „?”
Dzień przed konwencją PiS odbyła się konwencja KO, o której można przeczytać w Obecny wiceprezydent kandyduje na prezydenta.











Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem, nie byłem komunistą. Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem, nie byłem socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem, nie byłem związkowcem. Kiedy przyszli po Żydów, milczałem, nie byłem Żydem. Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować – nie było już nikogo komu mógłbym powiedzieć że też jestem Niemcem jak ci naziści – vel – teoretycznym polakiem