"Burza Mózgów" Roberta Biedronia w Białej Podlaskiej
Fotorelacja Z Białej Podlaskiej

“Burza Mózgów” Roberta Biedronia w Białej Podlaskiej

Happening społeczno-polityczny czy poważna dyskusja? Czwartkowa (24.02) “Burza Mózgów” Roberta Biedronia w Białej Podlaskiej dostarczyła więcej pytań niż odpowiedzi.

Nie można odmówić Biedroniowi, że “ma to coś”. Potrafi porwać, zafascynować, już po kilku zdaniach wybaczyłem półgodzinne spóźnienie. Czy jednak to wystarczy do zbudowania partii politycznej, która nie rozpłynie się po kilku miesiącach? Spotkanie Roberta Biedronia i jego “Burza Mózgów” w Białej Podlaskiej zgromadziła ponad 100 osób.

Polityka.

Spotkanie miało formułę – zgadnijcie  😉 – burzy mózgów. Uczestnicy zgłaszali własne postulaty, następnie odbywała się nad nimi dyskusja, później głosowanie, jeśli większość była na “tak” postulat był zapisywany. Tak mniej więcej to wyglądało.

Zero konkretów, zero programu, zero planu. Od razu pojawiło się więc pytanie po co to wszystko? Odpowiedzi raczej nie napawają optymizmem.

Odpowiedź pierwsza. Biedroń ma już program polityczny bowiem 3 lutego na konwencji programowej ma go przedstawić. Tak więc całe to spotkanie to atrapa, wydmuszka, pozorowanie dyskusji. Zachęcanie ludzi do jego projektu politycznego i mamienie ich, że mają na coś wpływ.

Odpowiedź druga. Nie ma programu a spotkania służą temu aby go opracować. Ta odpowiedź jest wręcz niebezpieczna. Tworzenie programu politycznego z postulatów? Tworzenie w ten sposób programu trzeba przyznać jest dość innowacyjne, mówiąc łagodnie. Mówiąc wprost: jest to populizm najwyższej próby. I jeszcze na chybcika, na kolanie, podczas podróży bo przecież konwencja za kilka dni. Tak się nie tworzy dopracowanego programu politycznego. Nawet ta bialska “burza mózgów” pokazała, jak wiele szczegółów trzeba zgrać, aby był spójny, chociażby w jednym tylko elemencie – polityce społecznej, bo to zagadnienie zdominowało spotkanie.

Nadzieja jednak nie ginie.

Będzie też o pozytywnych aspektach spotkania.

Złamany został stereotyp, że my tu na wschodzie – żeby nie iść w wątki polityczne –  to tylko dziki ganiamy po lesie i chowamy się w ziemiankach gdy leci samolot i tam też kończą się nasze zainteresowania. Spotkanie zgromadziło szerokie spektrum społeczeństwa. Dużo by wymieniać ale napiszę, że dobrze jest widzieć młodzież interesującą się polityką. Nie było typowego partyjniackiego zacięcia, szeregu garniturów itp. Spotkanie pokazało również, że można dyskutować i różnić się w poglądach ale bez złych emocji.

Podsumowując.

Odnoszę wrażenie, że część społeczeństwa ma już dość tej partyjnej bijatyki, traktowania obywateli, społeczeństwa przedmiotowo. I jak pijany płotu tak oni chwytają się każdej nadarzającej się możliwości aby to zmienić. Świetnie w te nastroje wpisuje się właśnie partia Roberta Biedroń.

Nowe ugrupowanie Roberta Biedronia (nazwy jeszcze nie znamy) ma wystartować w wyborach do europarlamentu jak i w jesiennych wyborach parlamentarnych. Biedroń sprawdził się jako samorządowiec. Na pewno sprawdziłby się też jako coach czy moderator. Czy to, przy tych wszystkich wątpliwościach, wystarczy aby zostać premierem?

« 2 z 3 »

 

Polub nas i obserwuj:
Rafał Kozak
Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie? Nie, poznajemy ich po tym jak reagują na Twój sukces.
https://www.bialskieforum.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.