UKS OLIMPIA Biała Podlaska-KKS WŁÓKNIARZ Konstantynów Łódzki
Fotorelacja UKS Olimpia Biała Podlaska

UKS OLIMPIA Biała Podlaska-KKS WŁÓKNIARZ Konstantynów Łódzki

Ale to był mecz!!! Olimpia na własnym parkiecie pokonuje w rzutach karnych KKS WŁÓKNIARZ Konstantynów Łódzki.

W niedzielę (04.11) meczem na własnym boisku Olimpia rozpoczęła rundę rewanżową w II lidze piłki ręcznej mężczyzn. Cóż to był za mecz. Zwroty akcji niczym w brazylijskiej telenoweli, no może trochę przesady tam zmiana akcji trwa 100 odcinków, Olimpii wystarczyły połowy, dwie 😉

Pierwszej połowy w zasadzie nie warto opisywać. Nasi szczypiorniści wyglądali na zmęczonych, piłka wyraźnie im przeszkadzała, nie wspominając o rywalach, wynik 17:23 dla Włókniarza.

Ale druga połowa…

Nie wiem co brali w szatni w każdym bądź razie diler dobry 😉 Olimpia na drugą połowę wychodzi całkowicie odmieniona. W kwadrans doprowadzają do remisu, wydaje się, że już nic nie ocali rywali od druzgoczącej porażki gdy nagle nasi ponownie opadają z sił. Goście zdobywają przewagę i to Olimpia muszą gonić wynik. W ostatniej minucie meczu w dramatycznych okolicznościach – nie wykorzystana 100% sytuacja, jednak sędziowie odgwizdują rzut karny – odrabiają dwie bramki, remis 37:37. O wyniku zdecydują rzuty karne.

I tutaj znowu dramaturgia, jak to przy rzutach karnych, jednak doskonała postawa bramkarza Huberta Niedzielskiego i jego dwie świetne interwencje pozwalają remisowo-zwycięsko zejść z parkietu z 2 oczkami na koncie.

Przypomnijmy zasady punktacji: w przypadku wygranej w meczu (w ciągu 60 minut) drużyna wygrywająca zdobywa 3 punkty, przegrana 0.

Trochę inaczej sprawa wygląda w przypadku remisu. Drużyny dzielą się punktami zdobywając 2 lub 1 punkt. O ich przyznaniu decydują właśnie rzuty karne, zwycięski remis daje 2 punkty, remis przegrany 1 punkt.

II liga Mężczyzn gr. III A – WYNIKI

UKS OLIMPIA Biała Podlaska-KKS WŁÓKNIARZ Konstantynów Łódzki 37:37 (17:23)

 

« 1 z 2 »

 

 

Polub nas i obserwuj:
Rafał Kozak
Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem, nie byłem komunistą. Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem, nie byłem socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem, nie byłem związkowcem. Kiedy przyszli po Żydów, milczałem, nie byłem Żydem. Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować. Martin Niemöller
http://www.bialskieforum.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.